niedziela, 2 sierpnia 2009

Wróciłam i działam.....











Dużych zmian nie ma, ale kilka nowych drobiazgow jest.

Krzesla wybralam z trawa morska i bede czekala na nie troche.
Bieznik jeszcze nie uprasowany.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie,
Sylwia

18 komentarzy:

Lavande pisze...

Mieszkanko PIĘKNIEJE;)

podusie urocze!!!

pozdrawiam lawendowo

ati pisze...

Hallo pszepiekne mebelki i twoje dekoracje ,bardzo przytulnie u ciebie w domku .
Pozdrawiam serdecznie
Ati

llooka pisze...

Krzesło jak z vincenta van gogha:) Cudnie jak zwykle u Ciebie!

joanna pisze...

Lubie Twoje stylizacje - niby nic nowego, kilka rzeczy ... ale zawsz mam wrażenie jakbym oglądała to po raz pierwszy :))

Sylwio - czy siedziałaś dłużej na tych krzesełkach? Czy planujesz jakieś podusie?
Dla mnie są meganiewygodne (mimo, że "mam naczym siedzieć") - grube sploty, twardej trawy wpijały się niemiłosiernie - bylo to w greckiej restauracji - i z trudem dotrwałam do końca posiłku ;))
Ale poduszki na siedzeniach, które maja być ozdobą? To chyba nie bardzo...
Jakie wrażenia z Sycylii?

Mia pisze...

Ale świetna bomboniera! Marzę o takiej. I podobają mi się bardzo Twoje uchwyty w szafkach kuchennych. Niedługo sama będę musiała się na jakieś zdecydować i chciałam zapytać, czy nie sprawiają one trudności przy otwieraniu?

aagaa pisze...

Super ,że jesteś.
Pięknie u Ciebie jest bardzo.Przesliczna doniczka na stoliku.I bomboniera!! Po prostu bomba.
pozdrawiam

somka pisze...

uroczo u Ciebie uroczo, każdy kolejny detalik dodaje przytulności i piękna :)

sylwia pisze...

Dziekuje wszyskim za mile przywitanie po przerwie.

Joanno, na krzeselkach dluzej nie siedzialam, wiec tez mam obawy o ktorych piszesz, ale planuje poduszki na krzesla.
Szukalam dlugo krzesel i naprawde nic specjalnego nie widzialam.

Mia, z uchwytami nie mam problemow, sprawdzaja sie.

Lena pisze...

Jak dla mnie jest za duzo dodatkow i wszechobecnej bieli, ale to oczywiscie kwestia gustu (ja jestem troche minimalistka, to tez nie kazdemu odpowiada;)...). Ale widac, ze sporo pracy i uwagi przykladasz do urzadzania swoich czterech katow i to mi sie podoba:).
No i jak tam lozko, przyjechalo?
Pozdrawiam serdecznie!

blog niedzielny pisze...

milutko u ciebie ,mnie tez cos ostatnio na bialy bierze

m. pisze...

Pani Sylwio!
Jeśli mogłaby Pani mi podać swój adres mailowy. Jestem od zawsze zauroczona Pani STYLEM. Jak zobaczylam zdjęcia z Sycylii to zaniemówiłam z zachwytu. Chciałabym prosić o pomoc i pomailować z Panią w sprawie tej Sycylii.
Pozdrawiam ciepło.
Marta Strózik z Krakowa.
martastrozik@gmail.com

Kamilcia pisze...

uroczo, szczególni9e wszystkie detale mnie urzekają - lampa, pojemniki , osłonka na doniczkę :)

decomarta pisze...

Tak mi się u Ciebie podoba, od razu by, się wprowadziła :D
A ta bomboniera na stole.....
Mnóstwo pięknych dodatków, które chętnie widziałaby i u siebie. Zakochana jestem zwłaszcza w Twoich poduchach :)

Mała Mi pisze...

Ale ślicznie! Marzy mi się takie mieszkanko, w odcieniach bieli, romantyzmu i z nutką nostalgii.
pozdrawiam i życzę dużo radości w umeblowywaniu !

Anonimowy pisze...

Oglądam z rozmarzeniem Twoje poczynania bo strasznie mi się podobają ...Mam pytanie gdzie można nabyć taką lampę jak na zdjęciu głównym, szukam i szukam i nic mi się nie podoba a ta jest idaełaem :)
Pozdrawiam cieplutko
Jola

sylwia pisze...

Lampy praktycznie wszystkie kupilam w Boutique Pierrot w Warszawie na Mokotowskiej.

Mistrzyni Przypraw pisze...

Jakie to jest... PIĘKNE! Materializujesz moje marzenia...

Lovely Home pisze...

Ja też ciągle działam (;
Zaglądam i ciesze się z Tobą widząc coś nowego.