







Ten weekend nie nalezy dla mnie do najbardziej udanych.Rano pan kanar spisal mnie, bo nie mialam na karcie miejskiej napisanego nr dowodu osobistego, nie przyjelam mandatu, ale na pewno i tak mi wysla.Myslalam,ze go udusze, karte mam wazna, kupiona na 3 miesiace na ktorej mam napisane imie i nazwisko tylko tego piep....numeru dowodu nie mialam wpisanego, bo na tej karcie jest niewiele miejsca na to.
Przyjechala dzis do mnie szafa i biblioteczka i od rano ustawiam, ukladam, przestawiam, jezdze z meblami po calym mieszkanku.Rana byl jeszcze pan elektryk, ktory niestety nie zrobil mi jeszcze gniazdka w podlodze, ale przynajmniej dziala mi piekarnik:)
Wczoraj mi podlaczyli internet i tv, wiec juz moge sie kontaktowac ze swiatem z nowego m.
Chetnie poczytam o Waszych propozycjach ustawienia konkretnych mebli.Nie mam juz sily.
I jeszcze moj nowy slodki stoliczek:)