niedziela, 31 maja 2009

Kilka nowości:)




Wczoraj troche zaszalalam, jak sie wybiore na Burakowska, to nie jest mozliwe,zebym wrocila do domu bez zadnego zakupu.

Kupilam fajna miske idealna na salatki letnie:)Niedawno tez zakupilam dzbanek, ktory ma juz swoje przeznaczenie, bedzie na kwiaty.
Tydzien temu kupilam dozownik do plynu do naczyn, pasuje bardziej do lazienki niz kuchni.

13 komentarzy:

memulka pisze...

OOO jakie ładne dodatki ;-))
Twoje mieszkanie jest coraz piękniejsze, gratuluję :-)

llooka pisze...

Nawet piwonie w bieli... A ten mały pojemniczek obok dzbanka ma wytłoczony wzór cytryny? Co to za cudo? Zachwyty zostawiam!

sylwia pisze...

Ten maly pojemnik to bedzie cukierniczka, mam z tej serii miseczki na musli oraz kubki.

alewe pisze...

Oj dawno tu nie byłam a widzę,żę dodatków przybywa i mieszkanie coraz piękniejsze i udomowione już prawie zupełnie :D
pozdrawiam

aagaa pisze...

Świetne dodatki..Zresztą jak wszystko u Ciebie...
Pozdrawiam

joanna pisze...

Na Burakowskiej mogę być pół dnia ;)) I stracić majątek ;)

Zieleń bardzo udomawia Twoje wnętrze :)
Dozownik moim zdaniem może być kuchenny ;)

elka pisze...

Dodatki niesamowite,przepiękne .I dobrze bo przeciez to one nadają charakter naszemu mieszkaniu.

anne pisze...

dziewczyny co jest na Burakowskiej???

Sylwio, Twoje mieszkanie nabiera wspaniałego klimatu, wiem, że bardzo dobrze bym się czuła między tymi wszystkimi bibelotami, poduszkami.... ktoś gdzieś Ci zarzucił, że jest ich za dużo - w zupełności się nie zgadzam!! są idealne, bez nich Twoje mieszkanie nie byłoby takie przytulne...
pozdrawiam

Dag-eSz pisze...

Widzę, że nie tylko u mnie królują białe peonie ;)

sylwia pisze...

Na Burakowskiej jest kilka fajnych sklepow, np. B&B, Red Onion, Sabon.

Wielkie, wielkie dzieki:)

anne pisze...

:):):):):):):):):)

ushii pisze...

tak...tam trzeba się mocno pilnować, żeby nie zbankrutować, zwłaszcza w B&B i u Mielżyńskiego... gratuluje udanych zakupów

pozdrawiam

patos pisze...

Łyżeczkę do jedzenia bezy jeszcze sobie kup.