sobota, 3 października 2009

Mini zabawa jakbym miała 2 tys, to kupiłabym sobie ?






Tak sobie mysle, jakie macie mini marzenia zwiazane z zakupem rzeczy do domu, i nie sa to rzeczy pierwszej potrzeby lub mozna je kupic taniej, ale jednak jakbyscie mialy "wolne" 2 tys zl np. jakas wygrana i chcialybyscie sprawic sobie przyjemnosc to co by to bylo ?

Zaczne od siebie.
Mnie sie marzy Radio Roberts oraz mikser Kitchen Aid.

Zapraszam do wpisywania swoich mini marzen.

Pozdrawiam,
Sylwia

12 komentarzy:

Lavande pisze...

Marzenia marzenia....marzy mi się ogromny kufer starzony z pięknymi okuciami...taki do posiedzenia na nim, wypicia kawki przy nim i do schowania paru większych drobiazgów w nim:)

pozdrawiam jesiennie ale słonecznie;)

Mili pisze...

hmmmm ... najbardziej to mi sie marzy swój domek ;) i jeszcze coś ae o tym niemogę powiedzieć ....

ushii pisze...

oj dokładnie to samo - KA... biały chyba, ciągle nie mogę się zdecydować na kolor, więc na razie chyba dobrze, że nie mam tych wolnych tysięcy :) ewentualnie piękny stary fotel :)

Destiny ikt pisze...

Oj... taki mikser marzy mi się od lat. A tak najmocniej to marzę o własnym miejscu w domu... Ogromnej szafie z potężnymi okuciami, gdzie znalazłyby się wszystkie moje skarby. Moje małe biuro w pięknej starej szafie... marzenia.

nikusia pisze...

Podzielam pasję do miksera Kitchen. Marzy mi się od lat. Niestety moje finanse na to nie pozwalają. Marzę także o starym okrągłym stole.
Marzenia są ważne i zawsze trzeba je mieć :)
Pozdrawiam ♥

CONCHITA pisze...

Skoro mikser został już wymieniony no to ja bym chciała szafkę pod telewizor Bruno Piombini która znacznie przewyższa cenowo 2000zł ale za taką sumę można zrobić jej wierna kopię u stolarza. Marzenie to nie daje mi spokoju i n ie spocznę dopóki jakimś cudem nie uda mi się mieć tego co chce.

Kamila pisze...

2 tysiace ...hmmmm... wczoraj widziałam pięknego kwiata doniczkowego ( bagatela kosztował w hurcie okolo 600zł ) tajemnicza nazwa- krokodylius( niestety w leksykonie doniczkowych nie figuruje)Obawiam się ,że ten tajemniczy szyfr, to raczej chwyt marketingowy ...no ale roślinka robiła wrażenie ...
A za resztę może jakiś stolik i krzeso na taras ...ostatniocoś takiego mignelo mi na którymś bloogu

Katarzyna pisze...

oj Kitchen to moje marzenie, które obiecuje spełnić mój mąż, tylko nie powiedział kiedy ;)
i tak myślę i myślę i nic więcej nie mogę wymyślić, bo reszta marzeń nie wiąże się z kasą

sylwia pisze...

Lavande, mnie tez sie takie kufry podobaja, ktore wlasnie maja wszelakie zastosowanie.
Mili, piekny wlasny domek to wspaniale marzenie, tez bym chciala taki miec.
Ushii, Deskiny ikt, Nikusia, Kasiu, moze kiedys bedziemy mialy nasz upragniony mikser:)Kasiu Ty chyba jestes najblizej jego posiadania, bo maz Ci obiecal:)
CONCHITA nie znalam Bruno Piombini, weszlam na strne i zobaczylam piekne wloskie meble.
Kamila 600 zl w hurcie za kwiatka to troche duzo:)bardzo jestem ciekawa jak on wyglada.O zestawie na balkon zapomnialam,tez mi sie marzy, bo moj balkon jest beznadziejny obecnie, ale pocieszam sie, ze pogoda nie jest juz balkonowa i zajme sie nim na wiosne.

Pozdrawiam niedzielnie,
Sylwia

asiorek pisze...

mnie też mikser Kitchen Aid sie podoba-biały albo pastelowy róż:) 2 tys. starczyły by mi też na lodówkę Ardo Vintage-na którą choruję:P
a z rzeczy niematerialnych..... chciałabym żeby nie odwiedzali mnie ci, którzy tak bardzo mnie ranią. Chciałabym uwolnić się od chorych rodzinnych związków...
szkoda, że to nie takie łatwe...
pozdrawiam

Jolanna pisze...

Tak to ja marzę o ..... (tu cała lista)ale bardzo bym chciała białą szafę z Mode de vie lub kredensik narożny od Dom i styl (falla0). Ach marzenia, marzyć zawsze można i trzeba. Wszystkim życzę ich spełnienia !!!

olla pisze...

O raju, Kitchen Aid w wiadomym kolorze marzy mi się od dawna... Może kiedyś...